Ostateczna bitwa ― Cześć VI ― Trudna sytuacja

We are testing a brand new User Interface, a new background and some other small changes on our PTRx3 gameworld! 🎨
📌 PTR is the acronym of Public Test Realm. PTRs are used to test patches before we release them to the public. Unlike standard game worlds, you’re one of the first people testing a new build which can often be unstable or otherwise non-functional. Accessing the PTR and reporting bugs is one of the biggest services you can provide ❤️

➡️ Join now ⬅️

✍️ ➡️ Give your feedback about the new User Interface
✍️ ➡️ Give your feedback about the new Backgrounds
  • Gdyby mnie zapytać, co to jest trudna sytuacja, pomyślałbym o tym: być na wozie z dwoma wrogimi najemnikami w drodze nie wiadomo dokąd, z głową w worku, który ledwo pozwala oddychać z całym ciałem związanym tak mocno, że nie można się poruszyć.

    Wkurzyłem się na siebie. Gdy udało mi się znaleźć drogę do pałacu, zorientować się co zrobić ze zwojem znalezionym w piwnicy i ogólnie, co zrobić ze swoim życiem, nie spodziewałem się tak wczesnej porażki. Wszystko wydawało wielką przygodą, podobną do tych, które ludzie opowiadają o moim sławnym pradziadku, jeźdźcy w karawanie i medyku, Marku Atyliuszu. W tamtych historiach on zawsze znajdował sposób na wybrnięcie z kłopotów. Nawet jego podróż do egipskich piramid ― na którą patrzę teraz z innej perspektywy ― wydawała się świetną wycieczką, we wspomnieniach jego najlepszą. Kto przejmuje się śmiertelnymi pułapkami, jeśli wie, że uda mu się pokonać je bez szkody?


    A jednak jestem teraz w bardzo trudnej sytuacji i nie widzę dokoła szeregu jeźdźców karawany gotowych mnie ratować.


    ― Chyba żyje. ― Hun odezwał się tak gwałtownie, że poczułem dreszcz, czym zdradziłem się przed swoimi porywaczami, że nie tylko żyję, ale jestem świadomy i ich słucham. Zdjęto mi worek z głowy i nagle zobaczyłem Huna przypatrującego mi się.


    ― Trzymanie go jest ryzykowne ― odparł Egipcjanin. ― Ciekawi mnie, co robił w pałacu, dla którego sojuszu szpieguje, ale musimy się z nim uporać zanim to nas złapią.


    ― Wśród moich ludzi mawia się, że najlepszy szpieg wroga to martwy szpieg wroga ― paskudny uśmieszek Huna nie pozostawiał złudzeń. Wyjął zakrzywiony nóż z pochwy.


    Poczułem ostry ból w piersiach i zmarłem. Tak oto sromotnie przegrałem swą ostateczną bitwę.

    ***

    tub_hospital_forum.jpg


    Przez całe niezbyt długie życie byłem sceptykiem, zatem nie wierzyłem w życie pozagrobowe. Co zadziwiające, jednak ono istnieje! Czyste ściany, jasne światło z dużego okna i bardzo wygodne łoże były tego niezbitym dowodem. Pachniało tu ziołami i jakimiś nieznajomymi minerałami. Piękna bogini w średnim wieku weszła do pokoju z jakimś ciepłym napojem w glinianym kubku i uśmiechnęła się. Był to najbardziej rozgrzewający serce uśmiech, jaki kiedykolwiek widziałem.


    ― Powiem reszcie, że się obudziłeś. ― Podała mi napój. ― Już od pewnego czasu obawialiśmy się, że nie będziemy w stanie cię wyleczyć.


    ― Wyleczyć mnie? ― Dopiero teraz poczułem ścisły bandaż okrywający moją lewą rękę i pierś i zorientowałem się, że to miejsce jest prawdziwe. ― Czyli nie jestem martwy, a to nie jest pozagrobowa wieczność?


    ― Nie, chociaż robiłeś wszystko, aby się tam dostać. ― Bogini znowu się uśmiechnęła. ― Jednak jesteś szczęściarzem. Ktokolwiek ci to zrobił nie miał pojęcia, co oznacza nasz symbol. Porzucili Twoje ranne ciało prosto pod tylne wejście do szpitala. Mamy tutaj najsławniejszego uzdrowiciela w całym imperium, co nie dziwi, jako że medycyny uczył się u samego Mistrza Marka Atyliusza.


    Poczułem w sercu ciepło. Nawet w następnym stuleciu mój pradziadek nie stracił swojej umiejętności rozwiązywania problemów.


    Zadanie: rozwiąż zagadkę.


    W pewnej szkole medycznej było dwóch uzdrowicieli, jeden uczył leczenia za pomocą ziół, drugi sposobów korzystania w leczeniu z minerałów. Każdy z nich miał pewną liczbę uczniów. Jednego dnia uczeń z grupy "zielarskiej" zdecydował się przyłączyć do grupy "minerałowej" i po tym zdarzeniu obaj nauczyciele mieli taką samą liczbą uczniów. Kilka tygodni później ten sam uczeń postanowił wrócić do swego poprzedniego nauczyciela i sprawy znowu stały po staremu. Później inny uczeń zdecydował się przejść do klasy "zielarskiej" i w tym momencie pierwsza grupa stała się dwa razy większa od drugiej. Ilu uczniów uczyło się w tej szkole medycznej?





    Ogólne informacje o konkursie:




    Start: 9 lipca, 2019 – 10:00(GMT+1)
    Zakończenie: 15 lipca 2019 – 10:00(GMT+1)
    Ogłoszenie wyników: 16 lipca 2019
    Wybór zwycięzców: Sześciu wybranych losowo użytkowników, którzy udzielili prawidłowej odpowiedzi.
    Nagrody: 50 Złota
    Vouchery ważne w domenie
    PL
    Vouchery ważne do:
    31 grudnia, 2020
  • 5-7

    6-6

    5-7

    4-8

    Jestem słaby z matematyki,ale uważam że było dwunastu(12) uczniów w szkole medycznej.:D

    One, two – Freddy’s coming for you
    Three, four – better lock your door
    Five, six – grab your crucifix
    Seven, eight – gonna stay up late
    Nine, ten – Never sleep again

  • 12 uczniów - 7 w szkole zielarskiej i 5 w minerałowej.

    Przy pierwszej zmianie w obu szkołach było po 6 uczniów, przy drugiej grupa zielarska miała 8 uczniów a grupa minerałowa 4